• Volkswagen Golf VII 1.4 TSI 150 KM Highline

Moderatorzy: kubajg, metalman

 #58691  autor: Michał
 13 kwie 2017, 21:05
Obrazek
Pare dni temu miałem okazje pojeździć chwilkę takim Golfem. Ja jako osoba, która uważała, ze Golf to nigdy, bo lipa i kompletnie bez sensu muszę stwierdzić, ze jest to najlepiej wykonany samochód w klasie compact jaki można kupić w rozsądnych pieniądzach.
Z zewnątrz Golf jak Golf bez jakichś tam fajerwerków :)
W środku to już inna bajka, spasowanie elementów, wykończenie, użyte materiały. Cholera nawet schowek wyłożony jest w środku bardzo przyjemnym materiałem.
Fotele sa bardzo wygodne i bardzo dobrze trzymają, skrzynia biegów bardzo precyzyjna, reakcja na gaz natychmiastowa auto przyspiesza od 2000 obrotów az do czerwonego, prowadzenie w zakręcie bajka, kierownica zdecydowanie sztywniejsza niż w Bravo.
Fajna rzeczą jest automatyczny hamulec postojowy, działa na tej samej zasadzie co Hill Holder z tym, ze uaktywnia soe za każdym razem jak sie zatrzymamy.
Niestety w wersji Highline i 150 km w benzynie obije sie o jakieś 90k zł co jest dosyć dużo jak za kompakt.
Ale wybierając wersje Comfortline z opcjonalnym pakietem biznes, ciemnymi szybami, przedłużona gwarancja do 4 lat i pakietem serwisowym na 60000 km możemy takiego Golfa 1.0 110km wyrwać za 75000 zł.
Porównując VW do Bravo to niestety ale dzieli te auta przepaść, idąc dalej i porównują Golfa do Tipo nie jest lepiej. Podobnie wyposażone Tipo 1.4 120km wychodzi 72000 bez przedłużonej gwarancji i bez pakietu przeglądów a jakość wykonania Fiata we wnętrzu pozostawia wiele do życzenia.
Pomimo całej mojej sympatii do włoskiej motoryzacji Volkswagen wygrywa ze wszystkim co grupa Fiata ma aktualnie do zaoferowania.
 #58695  autor: Kilgore
 13 kwie 2017, 21:50
Niechętnie, ale się z tobą częściowo zgodzę. Ciekawie ja będzie z niezawodnością i trwałością. Ostatnio to w tym temacie bywa różnie, zresztą jak u większości producentów.

Wysłane z mojego YOGA Tablet 2-1050L przy użyciu Tapatalka
 #58702  autor: maciaty
 13 kwie 2017, 22:49
Jakoś chwilę po tym, jak kupiłem Bravo, koleżka kupił Golfa V z magicznym 1.9 TDi. Do tej pory widuję to auto niemal codziennie, bo odkupił je kuzyn kolegi. Kurde, bez kitu - wiadomo, że Golf wygląda jak Golf, w środku też jest nudny straszliwie. Ale no, dopracowanie wszystkiego biło Bravo na głowę (a, bo nie napisałem - owy egzemplarz jest z 2005 roku :D). Nic nie trzeszczy, nic nie stuka a napraw żadnych. Olej, filtr i jazda dalej. W teorii auto ma 205 tysięcy ale liczymy, że z 50 tys. więcej jest w rzeczywistości. Auto jeździ na obniżonym zawiasie i 18stkach i odkąd je przyprowadziliśmy to w zawieszeniu nic nie było ruszane.

Co do siódemki - jest mega fajna i gdybym miał kupować HB - brałbym Golfa bez wątpienia. Ten "kanarkowy" żółty też jest spoko i fajnie siadłby z dodatkami w czarnym połysku :mrgreen: Cena wiadomo, dość wygórowana i sporo osób odrzuci ale no, za darmo nic nie ma :D
 #58708  autor: Adam1982
 13 kwie 2017, 23:43
To 1.9 TDI jest naprawdę magiczne , a najbardziej magiczne może mieć panewki przez które wyłazi kopyto bokiem. Dla mnie VW to mocno przereklamowany temat , auta jak każde inne , a do tego dość awaryjne.
 #58709  autor: maciaty
 13 kwie 2017, 23:56
Może, nie musi. Kwestia kodu silnika i tyle. Zreszta te złe tez jeżdżą i ludzie nie narzekają.





Wysłane z iPhone 7
 #58715  autor: moris10
 14 kwie 2017, 07:11
Jak ciwakwostke mogę porównać moje Bravo z Golfem znajomego.
Kupiliśmy auta w podobnej cenę i okresie za około 23 tys.
On ma Golfa 1.9 BLS z 2006 z przebiegiem ok. 220 tys
ja Bravo 2.0 Sport z 2008 z przebiegiem ok 150 tys. . Wyposażeniem wiele nie odbiegaly automatyczna klima, pełna elektryka drzwi. Fiat ma zestaw głośnomówiący a VW przesuwana tylna kanapę. Jeśli obchodzi o wygląd zewnętrzny i środek to Bravo podoba mi się dużo bardziej. Oddać trzeba VW, że spasowane elementów jest zdecydowanie lepsze i nic nie trzeszczy. Co do jakości samych materiałów w Bravo drażnią mnie kiepskie platki na tunelu i na dole deski. Golf mimo, że szary i ponury to ma trochę lepsze te plastiki. Fotele wolę swoje że sporta. Jeśli chodzi o prowadzenie to Golf ma lepszy układ kierowniczy i mieksze zawieszenie, co powoduje że bardziej się przechyla.
Teraz usterki mój Fiat od zakupu :
- intercooler,
- lozysko tylnego koła,
- gumy tylne przedniego wahacza,
- końcówka drążka,
- czyszczenie dpf,
- rezystor wentylatora,
- uszczelka smoka,
- chłodnica klimy,
VW Golf:
- uszkodzenie hydraulicznych popychaczy zaworowych,
- wytarcie walka rozrządu,
- peknieta sprężyna,
- uszkodzony panel sterowania klimatyzacją,
- koło dwumasowe,
- rozrusznik,
- gumy tylnego zawieszenia,
Lista usterek w Bravo jest większa, ale te z Golfa okazały sie bardziej kosztowne. Pomijam tu elementy eksploatacyjne (oleje, filtry, tarcze klocki)
Zarówno ja jak i on jesteśmy zadowoleni z samochodów.
Dużo też zależy od szczęścia. Znajomy z pracy kupił nowego Golfa 6 1.4 tsi z 2012 i w skrócie mogę powiedzieć, że jest to jego ostatni Golf :)


Wysłane z mojego SM-G925F przy użyciu Tapatalka
 #58729  autor: paku
 14 kwie 2017, 09:29
Adam1982 pisze:To 1.9 TDI jest naprawdę magiczne , a najbardziej magiczne może mieć panewki przez które wyłazi kopyto bokiem. Dla mnie VW to mocno przereklamowany temat , auta jak każde inne , a do tego dość awaryjne.
Wadliwe były silniki o oznaczeniu BXE, w którym wycieraja się panewki i wałek rozrządu. Z tego co kojarzę to były akcję serwisowe na to. Jeszcze nie dawno miałem Golfa V z silnikiem 1.9 tdi o oznaczeniu BLS. 40 tys bez żadnej awarii po za pompa paliwa. Co mi się podobało w Golfie? Np ze mogę wrzucić licznik kolorowy, z tiguana, radio z nawigacja, z innymi bajerami, wszystko p&p. Nawet panel climatronica można z passata b8 wrzucić :D
Może nie był to demon prędkości, ale za to oszczędny. W tym aucie zapomniałem co to dpf, nigdy nie wiedziałem kiedy się wypala, a średnia wypalan przypadala na 700km. Wspomnę tylko jeszcze o możliwości programu vcds. Takiej masy opcji które mogę sprawdzić, włączyć, wyłączyć nie spotkałem nigdy. Może wielu osobom Golf wydaje się nudny, ale nudny jest dlatego że gdzie nie spojrzysz stoi/jedzie Golf. Ja wspominam go bardzo miło, i jeżeli będzie mnie stać na Golfa GTI 6, 7 z chęcią wrócę do Vaga ;)

Cieszę się również ze są na tym forum osoby z które nie zamykają się wyłącznie na włoską motoryzacje (piękna to fakt) i potrafią docenić nawet niemca ;)
 #58735  autor: maro
 14 kwie 2017, 09:54
No i to jest obiektywna opinia @Michał. Dla mnie największa różnica praktyczna między tymi autami - bravo w porównaniu z vagiem nie da się jeździć w zakrętach, 18, niski profil, opony premium nic tu nie pomagają - nie da się i już, układ kierowniczy do kitu + auto nieprzewidywalne. Na torze myślę że 220 konne bravo porobiłbym 122 konnym gulfem.
 #58740  autor: Adam1982
 14 kwie 2017, 10:42
Chyba troszkę Cię poniosło.
 #58760  autor: Michał
 14 kwie 2017, 12:30
Chyba nie, na północnej pętli toru Nurburg objechał moje 210 konne Bravo Golf mimo iż ja jechałem w zakręcie dosyć szybko :)
Bravo źle skręca, przez układ kierowniczy jest mało przewidywalne.
 #58769  autor: rybsztein
 14 kwie 2017, 13:20
Na serpentynach w Chorwacji Jetta kumpla na super suchej, specjalnej (utrudniającej wpadnie w poślizg) nawierzchni wypadała z zakrętów (uprzedzę zarzuty, że z samochodem coś było nie tak, bo kumpel pracuje w Audi a jego ojciec jest kierownikiem serwisu VW, więc samochód robiony na bieżąco i tylko na częściach ori) a ja wjechałem na górę 5 razy szybciej z bananem na gębie bo samochód trzymał się drogi jak przyklejony. Także nie zgodzę się z tym :) Jeździłem i Golfami, i Passatami i według mnie dużo gorzej się prowadzą od Bravo. Jeździłem Peugeotem 308, Citroenem C4, Seatem Leonem, Skodą Octavią, Fabią itp. (co 6 miesięcy miałem stłuczkę i brałem sobie do testowania różne auta skoro płaci ubezpieczyciel sprawcy :D) .

Prawda jest taka, że co komu podchodzi i tyle (o umiejętnościach kierowcy nie wspomnę). Dla mnie Golf mógłby być tańszy a i tak go nie kupie bo mi się totalnie nie podoba i po prostu rzygałbym za każdym razem musząc do niego wsiąść. Co innego GTI, czy R, czy Passat CC ale to już spora kaska i zobaczymy co będzie jak powstanie TIPO w wersji "sportowej".

A co do awaryjności - jak kto trafi ale wspomniana Jetta robiona miała naprawdę od cholery rzeczy i gdyby nie to, że pracują w VAG to by poszli z torbami - silnik po generalnym remoncie ( koszt części 17 tyś. zł), 3 razy robione pompowtryski (do Chorwacji zabrał ze sobą zapasowy :D), regenerowane turbo (nawet 100k nie zrobiło), dłubana skrzynia i szereg innych usterek, które jego nie bolały, ale każdego normalnego użytkownika doprowadziły by do bankructwa.
 #58774  autor: paku
 14 kwie 2017, 13:41
Za to Twoje Bravo jest idealnym przykładem bezawaryjnosci ;)
 #58775  autor: rybsztein
 14 kwie 2017, 13:47
Dlatego napisałem wyraźnie - "jak kto trafi". Co nie zmienia faktu, że ja na swojego nie wydałem nawet połowy tego co on wydałby na swój gdyby płacił jak normalny człowiek :)
 #58778  autor: Toolbox
 14 kwie 2017, 14:01
Pytanie jeszcze co ma Jetta do Golfa? bo to zupełnie inne konstrukcje, na innych płytach podłogowych, gdzie indziej produkowane i z innymi założeniami. Jetta jest w grupie VW modelem budżetowym zaprojektowanym głównie na rynek USA, Meksyku i Chin, a Golf to flagowiec klasy kompakt. Kompaktowe sedany w europie zachodniej sprzedają się śladowo dlatego VW nie miał ciśnienia na Jettę. Natomiast mimo całej mojej sympatii do Bravo Golf to inna epoka konstruowania i wykonania auta, której Fiat patrząc po Tipo nie ma nawet zamiaru dogonić. Dziś jak czytam opinie fanboyów i miłośników konfiguratorów że Tipo 5D jest tańsze od Golfa więc po co przepłacać to wiem, że albo nie widzieli na żywo Tipo albo Golfa. Innej opcji nie ma. Ja sporo pojeździłem Golfem VII próbnie i mam swoje zdanie, że raczej nie warto dopłacać do Audi A3, BMW1, Volvo V40 czy Mercedesa A tylko kupić Golfa w dobrej wersji bo to już klasa premium, choć producent go tak nie pozycjonuje. I z góry proszę mi tu nie zarzucać, że jestem miłośnikiem niemieckich aut bo w życiu niemieckiego auta nie miałem (jeśli nie liczyć projektowanego w Kolonii Focusa II) ale fakty są jakie są.
 #58779  autor: kolejarz
 14 kwie 2017, 14:11
Jak sama nazwa tematu wskazuje jest on o Golfie VII ;) może w innym dziale będzie dyskusja na tematy związane z awaryjnością, prestiżem, porównaniem itp. Bo za chwilę będzie udowadnianie ważności świąt z kwietnia do tych z grudnia i (nie) mająca końca dyskusja... A co do Golfa, wrzuć Michał więcej zdjęć, bo kolorek fajny ;)
 #58784  autor: 68oct
 14 kwie 2017, 14:47
Dlaczego podoba sie wam golf w wersji GTI czy R a zwykły juz nie? Zalezy jeszcze jaki rocznik ale wizualnie nowe GTI rozni sie od "cywila" felgami, zderzakiem, nizszym zawieszeniem wydechem i znaczkiem na atrapie chlodnicy. O kolorowych paseczkach nie mowie bo to taki detal ze szkoda mowić:P a silnik pomijam celowo bo nie ma sie w nim co podobac, na "oko". Pewnie, że sportowa wersja wyglada lepiej ale tylko dzieki detalom ktore nie powinny chyba wplywac na to czy design ogólnie sie podoba czy nie. Czy dacia logan w wersji gti lub R tez by zebrała przychylne opinie? Ostatnia generacja vw naprawde mi sie podoba, swietnie wyglada passat na ktorego kiedys nie mogłem patrzeć, tiguan czy nowy golf.
 #58792  autor: maro
 14 kwie 2017, 15:29
rybsztein pisze:Jeździłem i Golfami, i Passatami i według mnie dużo gorzej się prowadzą od Bravo. Jeździłem Peugeotem 308, Citroenem C4, Seatem Leonem, Skodą Octavią, Fabią itp. (co 6 miesięcy miałem stłuczkę i brałem sobie do testowania różne auta skoro płaci ubezpieczyciel sprawcy :D) .
Dziwnie jeździłeś, bo ja też miałem z 7 kompaktów i city w ostatnich 2 latach (i30, auris, civic, fabia, pulsar, rapid i coś tam tam jeszcze), każdy koło tygodnia, i nie było wśród nich takiego, który gorzej by skręcał od bravo (nie do pobicia jest civic, ogarnia zakręty jak zły nawet mimo belki i 16" pączków), a po przesiadce z testowej octavii czy leona, z przyzwyczajenia próbując jechać podobnie jak w tamtych autach (gdzie tam miałem zapas, bo jednak głupio rozwalić demówkę), bravo po chwili miałem ustawione bokiem. Bravo może być całkiem szybkim autem, po swapie hamulców może nawet jako tako hamować, jest ładne w środku i z zewnątrz, ale układ kierowniczy i zachowanie w zakrętach to tragedia, ale to można stwierdzić dopiero po przesiadce do czegoś innego, stąd mocno dziwi Twoja opinia.
 #58796  autor: paku
 14 kwie 2017, 15:51
68oct pisze:Dlaczego podoba sie wam golf w wersji GTI czy R a zwykły juz nie? Zalezy jeszcze jaki rocznik ale wizualnie nowe GTI rozni sie od "cywila" felgami, zderzakiem, nizszym zawieszeniem wydechem i znaczkiem na atrapie chlodnicy. O kolorowych paseczkach nie mowie bo to taki detal ze szkoda mowić:P a silnik pomijam celowo bo nie ma sie w nim co podobac, na "oko". Pewnie, że sportowa wersja wyglada lepiej ale tylko dzieki detalom ktore nie powinny chyba wplywac na to czy design ogólnie sie podoba czy nie. Czy dacia logan w wersji gti lub R tez by zebrała przychylne opinie? Ostatnia generacja vw naprawde mi sie podoba, swietnie wyglada passat na ktorego kiedys nie mogłem patrzeć, tiguan czy nowy golf.
Mi się tam podoba każdy Golf ;)
A Golf GTI różni się od zwykłych nie tylko tym co wymieniles, ale też siedzenia w krate, Piłeczka golfowa jako drazek zmiany biegów od 1 modelu były to rzeczy zarezerwowane tylko dla GTI :)

Wysłane z mojego HTC One M8s przy użyciu Tapatalka
 #58798  autor: rybsztein
 14 kwie 2017, 16:00
68oct pisze:Pewnie, że sportowa wersja wyglada lepiej ale tylko dzieki detalom ktore nie powinny chyba wplywac na to czy design ogólnie sie podoba czy nie. .
Diabeł tkwi w detalach:) Same felgi potrafią z byle jakiego samochodu zrobić coś dużo lepszego.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 8